W sobotę 13 sierpnia Budowlani Lubsko pokonali Koronę Kożuchów 2:1
Budowlani mecz zaczęli dość ofensywnie. Już w 18 minucie pierwszą okazję bramkową miał Maciek Trziszka, który z 5 metra minimalnie spudłował strzelając głową. W 18 minucie ładnym strzałem z 20 metra popisał się kapitan gospodarzy Krzysztof Kikoła, po którego uderzeniu bramkarz Korony mógł tylko wyjąć piłkę z siatki. 10 minut później w polu karnym piłka trafiła pod nogi Maricna Piecha, który płaskim strzałem nie dał szans golkiperowi gości podwyższając prowadzenie na 2:0 i takim wynkiem skończyła się pierwsza połowa.
Po przerwie do 61 minuty utrzymywało się dwubramkowe prowadzenie gospodarzy, ale w zamieszaniu pod bramką Manuela Kowalskiego goście zdobyli bramkę kontaktową. Na więcej piłkarzy z Kożuchowa nie było stać i mecz zakończył się wynikiem 2:1.
– Jestem zadowolony z gry. Założenia taktyczne zostały zrealizowane. Widać różnicę między III a IV ligą i myślę, że tym odmienionym składem damy sobie spokojnie radę – komentował trener Budowlanych Robert Ściłba