W środę 24 sierpnia Budowlani Lubsko pokonali Odrę Bytom Odrzański 2:0

Wynik już w trzeciej minucie otworzył Tymoteusz Dynowski ładnym strzałem pokonując bramkarza gości. Budowlani nie poszli jednak za ciosem i przez kolejne minuty sporo pracy miał bramkarz gospodarzy Manuel Kowalski, który kilkukrotnie ratował drużynę przez utratą bramki. Po przerwie obraz gry nie zmienił się. Kila razy próbował uderzać z dystansu Maricn Piech, ale piłka mijała światło bramki Odry lub lądowała w rękach bramkarza. Pod koniec meczu „Żwirek”, w starciu z obrońcą Odry doznał urazu kostki i przez najbliższych kilka meczy będzie pauzował.
Kilkukrotnie swojej bramki szukał Maciek Trziszka i w ostatnim kwadransie najpier nie opanował piłki w polu karnym, ale w 87 minucie dostał piłkę tuż przed linią pola karnego i pięknym strzałem tafił w okienko bramki gości, a bramkarzowi pozostało tylko wyjąć futbulówkę z siatki. Do końcowego gwizdka wynik 2:0 nie uległ zmianie.
Na uwagę zasługuje sędziowanie. Należy pochwalić bocznego arbitra, który prawidłowo zareagował na niesportowe docinki ze storny rezerw Odry, wskutek czego jeden z piłkarzy otrzymał żółtką kartkę.
– Wiedzieliśmy, że goście są po przegranych meczach i dlatego nacisnęliśmy na pocżątku i to dało bramkowy efekt. Potem mieliśmy tzw. arytmię gry. W końcówce najpierw Maćkowi nie wyszło na co gwizdami zareagowali kibice, ale po chwili zrehabilitował się w zupełności – skomentował wynik mecz trener Budowlanych Robert Ściłba