Stal nadal z kompletem punktów

Stal Jasień pokonała 3:1 Relax Grabice w meczu IV kolejki zielonogórskiej A Klasy. Stal w przekroju całego spotkania była zdecydowanie lepszym zespołem, w końcówce naraziła się jednak na niepotrzebną nerwówkę.

Już od samego początku Stal starała się zaznaczyć swoją przewagę. Świetną okazję ku temu gospodarze mieli już w drugiej minucie spotkania, gdy Bartłomiej Toczaniuk podał na wolne pole do Michała Prokopowicza, który na 16 metrze nie zdołał jednak opanować piłki.

 

Kilka chwil później ładnym strzałem popisał się Bartłomiej Toczaniuk. Bramka otwierająca wynik spotkania wisiała w powietrzu i w końcu w 29 minucie Dariusz Silczak wyłożył piłkę Michałowi Prokopowiczowi, który dopełnił formalności, strzelając czwartego gola w tym sezonie.

 

Choć Stalowcy tworzyli sobie kolejne okazje, podwyższyć wynik udało się dopiero przed przerwą, gdy fantastycznym strzałem popisał się Grzegorz Żurawiński. 21-latek huknął z lewej nogi z 25 metrów, a piłka zatrzepotała w siatce, nie dając szans bramkarzowi na skuteczną interwencję.

 

Ten sam zawodnik miał doskonałą okazję po przerwie, gdy przedryblował trzech rywali, jednak posłał piłkę obok bramki. Kilka minut później Tomasz Siwak uderzył w poprzeczkę. podobnie jak kwadrans przed końcem Dariusz Silczak. Doskonałą okazję miał też Michał Prokopowicz i Ariel Kędzierski, którzy nie wykorzystali sytuacji sam na sam.

 

Pewny swego duet trenerski gospodarzy: Tomasz Korolik-Tomasz Wawrzyniak, zaczął dokonywać zmian, a zespół spuścił z tonu. To dało więcej szans Relaxowi, który przebudził się w końcówce. Doskonałe zawody rozegrali jednak obrońcy Stali m.in. Marcin Chmielewski i Damian Szarzyński. Kilkanaście minut przed końcem Marcin Bławuciak przyjęciem piłki minął Marcina Stankiewicza, jednak nie zdołał skierować piłki do pustej bramki.

 

Dobrą sytuację miał też Tomasz Jeremicz, który dobrze zamykał dośrodkowanie, jednak jego uderzenie doskonałą paradą zatrzymał Marcin Stankiewicz.

Dopiero w przedostatniej minucie regulaminowego czasu gry Kacper Gaweł bezbłędnie zamknął dośrodkowanie i dał swojemu zespołowi bramkę kontaktową.

 

To zadziałało na „Stalowców” jak płachta na byka, bowiem w doliczonym czasie gry wyprowadzili nokautujący atak. Krystian Abramczyk w sytuacji sam na sam wyłożył piłkę Arielowi Kędzierskiemu, który tylko dołożył nogę i ustalił wynik spotkania na 3:1.

 

Skład Stali: Marcin Stankiewicz: Tomasz Korolik, Marcin Chmielewski, Piotr Pelc (od 67 min Jakub Myśków), Damian Szarzyński, Michał Kuchta (od 32 min Grzegorz Żurawiński), Jacek Siwak (od 75 min Tomasz Wawrzyniak), Tomasz Siwak (od 75 min Wojciech Bartosik), Dariusz Silczak, Michał Prokopowicz (od 70 min Ariel Kędzierski), Bartłomiej Toczaniuk (od 58 min Krystian Abramczyk).

Dodaj komentarz

fifteen − thirteen =